Patologia społeczna

luty 14th, 2008 | by admin |

Głębokie zmiany związane z procesem transformacji systemowej wywołują znaczny przyrost groźnych zjawisk patologii społecznej, odczuwanych powszechnie jako zagrożenie nie tylko bezpieczeństwa osobistego, ale też i postępu społecznego. Skala i dynamika, tempo narastania i rozprzestrzeniania się zwłaszcza najgroźniejszych przestępstw przeciwko zdrowiu i życiu, przy niebywałym wzroście zachowań agresywnych, obniżaniu się wieku sprawców przestępstw oraz ich niskiej wykrywalności – wszystko to wskazuje na dysfunkcjonalność instytucji życia publicznego i wzrost sił dezintegracji społecznej.
Do zjawisk patologicznych o charakterze trwałym, takich, ja: przestępczość, alkoholizm, prostytucja, samobójstwa itp., doszły w latach dziewięćdziesiątych zjawiska dotąd powszechnie nie występujące: przestępczość zorganizowana, wymuszenia rozbójnicze, porwania dla okupu, masowy przemyt (zwłaszcza narkotyków), ale też – co jest bardzo istotne – lęk i niepewność o jutro, coraz dokuczliwsze osamotnienie (m. in. z powodu osłabienia więzi społecznych i solidaryzmu grupowego), wzrost postaw konformistycznych i egoistycznych (starach przed utratą pracy i pozycji); moralne obojętnienie na przejawy zła; kryzys tożsamości, a przede wszystkim – brutalizacja i wulgaryzacja stosunków międzyludzkich.
Wzrost przestępczości, w tym zorganizowanej, o charakterze mafijnym, wzrost agresywności i nietolerancji idą w parze ze wzrostem przypadków recydywy i profesjonalizmem sprawców przestępstw oraz – z drugiej strony – z niewydolnością instytucji, które powinny mieć największy wpływ na procesy socjalizacji: rodziny, szkoły, grup rówieśniczych i społeczności lokalnych. Stan zagrożenia patologią społeczną na przełomie wieków uzasadnia poglądy o postępującej dezintegracji i dezorganizacji społecznej.
Ocenia się, że około 4-5 milionów osób w Polsce nadużywa alkoholu, w tym ponad 1,5 miliona to osoby trwale uzależnione od alkoholu. Liczbę młodzieży zagrożonej alkoholizmem szacuje się na również około 1,5 miliona. W latach dziewięćdziesiątych obniżyła się granica inicjacji alkoholowej o ok. 3-4 lat i obecnie wynosi 12-13 lat!. Pierwsze próby picia alkoholu ma za sobą około 81% chłopców i 71% dziewcząt w wieku 11-16 lat. A szokującym jest, iż nałogowo pije ponad 9% studentów, w tym znaczny udział w tym kobiet. Nadużywanie alkoholu jest silnie związane z zachowaniami agresywnymi, przestępczością i wykroczeniami przeciwko prawu, zwłaszcza wśród nieletnich. Nietrzeźwość towarzyszy popełnianiu najcięższych przestępstw: 70% zabójstw, 78% zgwałceń, 85% rozbojów, 71% uszkodzeń ciała, 83% czynnych napaści na funkcjonariuszy publicznych. Szacuje się, że około 30% wypadków drogowych jest spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców, a ponad 30% – prze nietrzeźwych pieszych. Alkoholizm niezwykle często idzie w parze z patologiami w rodzinie. Rodzice nadużywający alkoholu, często bezrobotni, bez pieniędzy i warunków mieszkaniowych, posiadający niejednokrotnie wiele dzieci, nie są w stanie im zapewnić bezpieczeństwa i poczucia rodzinnej miłości. W takich rodzinach najczęściej dochodzi do wykorzystywania seksualnego dzieci, czy zmuszania ich do zarobkowania na rodzinę. Dzieci z takich rodzin najczęściej kończą tak, jak ich rodzice – jako alkoholicy na marginesie społeczeństwa, bez szans na lepsze życie, na normalne życie.
Alkoholizm coraz częściej idzie w parze z narkomanią. Nie ma możliwości dokonania faktycznej oceny zasięgu zjawiska narkomanii, ponieważ dane służby zdrowia informują wyłącznie o osobach uzależnionych, wymagających leczenia i podejmujących leczenia, dane Ministerstwa Edukacji Narodowej – o osobach nie uzależnionych przyjmujących środki odurzające incydentalnie, zaś dane policji – o osobach, które nawet nie zażywając narkotyków, weszły w związku z nimi w kolizję z prawem. Po narkotyki sięgają coraz młodsi. Liczy się pieniądz zdobywany w handlu. Problemem ostatnich lat jest żywiołowo rozwijający się rynek narkotyków i wzrost liczby przestępstw popełnianych przez narkomanów, od drobnych kradzieży po zabójstwa pod wpływem narkotyków. Narkoman nie jest w stanie zahamować swojego działania. Człowiek na tzw. „głodzie” jest w stanie zrobić wszystko (naprawdę wszystko), aby zdobyć „działkę”. Przede wszystkim problemem jest narkomania w polskich szkołach. Najbardziej zagrożone są szkoły, które są potencjalnym, dużym rynkiem zbytu narkotyków. Coraz bardziej popularne są kluby z ostrą muzyką techno, gdzie w barze można nabyć nie tylko Colę i piwo, ale i narkotyki. Jak mówią bywalcy takich „dyskotek”, tylko „dragi sprawiają, że człowiek bawi się naprawdę…”
Kolejnym problemem jest telewizja. Nastawiona na masowy odbiór i komercję wręcz epatuje okrucieństwem. „Od kiedy Freud ogłosił, że kultura stanowi źródło cierpień (…) pojawiło się coś w rodzaju społecznego przyzwolenia na babranie się w najciemniejszych zakątkach ludzkiej duszy (i ciała).” Jednakże sięgnęło ono kresu w momencie, gdy psychologowie, pedagogowie i socjologowie zaczęli alarmować o gwałtownym wzroście przestępczości dzieci. One to właśnie najwcześniej padły pastwą wyzwolenia sztuki z „łańcucha moralności”, ponieważ nie potrafią z racji urodzenia się w „cywilizacji obrazków” odróżnić fikcji od rzeczywistości. Pies Pluto przejechany przez walec drogowy i po upadku z wieżowca, podnosi się otrzepuje i biegnie dalej. Liczba godzin spędzanych przez dzieci przed telewizorem jest zatrważająco wysoka. Jeszcze bardziej niepokoi antytradycyjna i antyrodzinna retoryka, którą nasycona jest większość programów, oraz stale serwowana na srebrnym ekranie dawka przemocy i wolnego od konwencji seksu.
Można o tych i podobnych zjawiskach pisać bardzo wiele, jednakże nie ulega wątpliwości, że w Polsce w ostatnich latach nastąpiła znaczny wzrost patologizacji społeczeństwa. Związane jest to moim zdaniem z pogorszeniem się ogólnych warunków życia społeczeństwa (coraz więcej ludzi funkcjonuje na granicy ubóstwa), napływem agresywnego kina akcji z zachodu, wzrostem tempa życia, czy coraz częstszym poczuciem alienacji i wyobcowania jednostek ze społeczeństwa. Ludzie chcą być akceptowani, a w świecie pogoni za pieniądzem, gdzie rodzice nie mają czasu dla swoich dzieci, społeczeństwo bardzo ponętne na zachęcające zaproszenia od ludzi z sekt, od dealera narkotyków, czy od pana Józefa z sąsiedniej klatki, który mówi, że jak się napije, wtedy życie jest bardziej kolorowe

Sorry, comments for this entry are closed at this time.